20 sierpnia
18:42 2005
Na stronie Carrefour można przeczytać, że "Towary ułożone są w sposób zgodny z logiką zakupów.". Skoro tak, to dlaczego najczęściej kupowane artukuły są zawsze na samym końcu sklepu? Żeby kupić zwykły chleb, trzeba przejść pieszo z kilometr, mijając działy z obuwiem, bielizną, wyposażeniem domu... Najwyraźniej robię zakupy w sposób nieprawidłowy ;-)
Proszę o komentarz
Ha! Bo widzisz, to jest logika marketingu. Zmierzając do produktów niezbędnych do przeżycia koniecznie musisz przejść obok wielu rzeczy, które nie są niezbędne do przeżycia, ale może Cię skuszą jeśli "przypadkiem" je zauważysz ;)
Nie - to jest własnie jak najbardziej logiczne :).
Idąc codziennie po bułki, mijasz wspomniane działy i zapewne się skusisz na coś, czego totalnie nie potrzebujesz :D
To jest jeden z elementów "strategii" hipermarketów, by kupować wszystko, niezależnie od tego, czy potrzebujesz, czy nie :). Oprócz tego jest jeszcze np. muzyka oraz .. płytki na podłodze - podczas pchania wózka wydają one specyficzny stukot, który wprowadza w swoisty trans :)
Trzeba będzie przestudiować mapę sklepu i obmyślić chytry plan, jak wykiwać oszustów ;-)
Już mnie prawie dzisiaj skusili na Half-Life i na fajny motor z Lego Technics, ale się nie dałem :)
Po prostu chodzisz z zamknietymi oczami :D. Możesz także nie chodzic w ogole - w moim wypadku sprawdza sie swietnie. Tylko raz skusiłem sie na jakas rzecz z ulotki z L.eclerca, której i tak potem nie kupiłem. No, ale zakupiłem kilka innych rzeczy :DD.
Można także powtarzac sobie, ze chcesz tylko dwie bułki i bochenek chleba - byc moze zadziala :)
Albo nosić odliczoną co do grosza kwotę pieniędzy :)
Może, choc nie zawsze musi pomagac - a co, gdy zdecydujesz się na superhipermega batonika w promocji zamiast wspomnianego chleba dla całej rodziny? Już badz co badz lepiej kupic oba :)
Można też nie brać koszyka i wózka. Z kolei w tym przypadku istnieje ryzyko zakupu większych rzeczy, które i tak nie zmieściłyby się do wózka
zawsze można im uwierzyć, że najpotrzebniejsze rzeczy są na początku i chleba nie kupować :P
Poza tym te cwaniaki robią badania statystyczne (myślicie że te kasy to tylko zabierają forsę? hahaha! ;)) i tak ustawiają półki, żeby jeszcze zoptymalizować system ;)
Jam Łasica: hmm, a bułki gdzie zapakować? Do kieszeni? :)
Skratz: a na początku - RTV, AGD.. :)
Jezuch: w kazdy mozliwy sposob wpływaja na podswiadomość klienta.
Sam niedawno padłem ofiara manipulacji - kupiłem nowy telefon i w salonie, w którym dokonałem zakupu, była taka "promocja" - do kazdej aktywacji mozna było kupic jakis gadzet za 50% ceny. Były tam jakies pokrowce, słuchawki bluetooth etc.. Ja wybrałem smycz - innych pierdół nie chciałem. Zapłacilem za nia 4zł, bo podobno normalnie kosztuje 8. No cóz - potem na miescie widziałem identyczne własnie za 4, 5zł. Nawet ja, krytycznie podchodacy do wszystkiego, w szczegolnosci do reklam i promocji, dałem sie nabrac na taki manewr - po prostu nie spodziewałem sie tego od tej miłej pani z salonu :D.
W "oszukiwaniu" klientów przodują różnego rodzaju TV-markety:
Moja ulubiona technika to:
"Ten produkt normalnie kosztuje 499PLN, ale my specjalnie dla państwa oferujemy go po specjalnej super-promocyjnej cenie 59PLN. Jeśli zamówisz SuperDuperPimp3000 w ciągu 5 minut, to otrzymasz gratis tą niesamowitą przystawkę do wysysania wsyśniętych rzeczy, za którą normalnie zapłaciłbyś 299PLN"
A kolega raz poszedł do sklepu po płyn do naczyń "Ludwik", a przez pomyłkę kupił jakiegoś "Stefana" (czy coś w tym stylu) :)
Tak, te TVMarkety to biją wszystko. Swego czasu lubiłem oglądac wszelkie Mango i inne, by nabijac sie z tego, co ci ludzie mówią. Takiego pierd... to nigdy nie słyszałem.
Ten ich ostatni hit - klawiatura Foldable ileśtam. Szkoda, ze nie mam kasy, to bym zamówił - ta klawiatura jest wrecz niezbedna!
A te wszelkie Adidosy czy Niki - potezny rotfl.
http://www.searchlores.org/realicra/slaves.htm Miłej lektury :)