Zaloguj się
Projekty Kategorie Archiwum
7 października

Odpowiedź na to pytanie znajdziecie na stronie Gazety.pl.

Reszta należy do maszyny, która rozdrobni mięso na miazgę podobną do budyniu. Wysysa z kości wszystkie soki łącznie ze szpikiem i oskrobuje kość z każdej odrobiny przypominającej chrząstkę.
Parówka, w której jest 35-40 proc. tłuszczu i dużo soli nie powinna być podawana małym dzieciom. A takie kupujemy i karmimy nimi niemowlęta!

Na szczęście mnie to nie dotyczy, bo nie jem mięsa (ani szpiku, ani oskrobanych i zmielonych kości) :-P

Proszę o komentarz

Piątek 7 października, 2005 09:24

To proste: podobno - jest sobie takie urządzenia zwane homogenizatorem - wrzucasz do niego małego pieska i wychodzą parówki. Tak opowiadał kolega mojej siostry, który to widział na własne oczy i od tego czasu nie je parówek.

nbw
Piątek 7 października, 2005 10:20

Cóż. Jak to ujął mój wujek, który zajmował się produkcją wędlin tradycyjnych:

- słuchaj, jak ja mam wygrać z zakładami wędliniarskimi, skoro u mnie, z 3kg świni, wychodzi ~1.5kg wędliny, a im, z 2kg świni wychodzi 6kg wędlin?

nbw
Piątek 7 października, 2005 10:26

Swoją drogą - również zaprzestałem jedzenia parówek, dając głośno wyraz swojemu zdaniu:

- kiedyś parówki były pyszne. będąć małym brzdącem, uwielbiałem je podjadać, gdy mama stała w kolejce po zakupy. teraz parówki nie mają kompletnie smaku, a po każdorazowej degustacji mam problem z trawieniem i samopoczuciem.

Piątek 7 października, 2005 10:32

Słyszałem, że w PRL-u dodawano papier toaletowy do parówek, ale raczej to był tylko jakiś mit :)

PS. Czemu twoja favikona jest taka wielka? ;)

nbw
Piątek 7 października, 2005 10:36

E, mój ojciec pracował w lustracji Łódzkiej Spółdzielni Mleczarskiej i miał pewien wgląd w inne dziedziny produkcji żywności w czasach PRL. Różne rzeczy się działy, to fakt, ale gdyby wyszło coś takiego podczas kontroli to osoby odpowiedzialne, mogłyby pożegnać się z pracą w trybie natychmiastowym i bez żadnego "ale".

A favikonka jest tymczasowa, łatwo skalowalna :) W ogóle, cały mój jog obecnie jest tymczasowy.

Ja-Joanna z pracy
Piątek 7 października, 2005 11:46

Uff, jak dobrze, ze nie jem miesa!

Piątek 7 października, 2005 12:00

No niestety, takie coś to teraz następstwo (zbyt) wolnego rynku. Trzeba w końcu na kimś zbić tą kasę.

Piątek 7 października, 2005 16:25

Nastepstwo wolnego rynku? To jest nastepstwo braku odpowiednich przepisow i kontroli ich przestrzegania.

Napisz komentarz

Dodaj komentarz

Formatowanie komentarza

Kategorie

Ewolucja Internetu 8 | Fail 40 | Gry 46 | Humor 129 | Idiotyzm 50 | Java 110 | KDE 85 | KShutDown 22 | Linux 84 | Makagiga 58 Muzeum 3 | Ogólne 819 | Polityka 76 | Programowanie 51 | Reklamy 4 | Techblog 19 | Teorie Spiskowe 12 | TV 59 | UI 9 | Użyteczność 30 | WWW 90 | Wyrwane z Kontekstu 34 | X Files 14

Archiwum

Maj 2012 | Kwiecień 2012 | Marzec 2012 | Luty 2012 | Styczeń 2012 | Grudzień 2011 | Listopad 2011 | Październik 2011 | Wrzesień 2011 | Sierpień 2011 | Lipiec 2011 | Czerwiec 2011 | Maj 2011 | Kwiecień 2011 | Styczeń 2011 | Listopad 2010 | Październik 2010 | Wrzesień 2010 | Sierpień 2010 | Lipiec 2010 | Czerwiec 2010 | Kwiecień 2010 | Marzec 2010 | Luty 2010 | Styczeń 2010 | Grudzień 2009 | Listopad 2009 | Październik 2009 | Wrzesień 2009 | Sierpień 2009 | Lipiec 2009 | Czerwiec 2009 | Maj 2009 | Kwiecień 2009 | Marzec 2009 | Styczeń 2009 | Grudzień 2008 | Listopad 2008 | Październik 2008 | Wrzesień 2008 | Sierpień 2008 | Lipiec 2008 | Czerwiec 2008 | Maj 2008 | Kwiecień 2008 | Marzec 2008 | Luty 2008 | Styczeń 2008 | Grudzień 2007 | Listopad 2007 | Październik 2007 | Wrzesień 2007 | Sierpień 2007 | Lipiec 2007 | Czerwiec 2007 | Maj 2007 | Kwiecień 2007 | Marzec 2007 | Luty 2007 | Styczeń 2007 | Grudzień 2006 | Listopad 2006 | Październik 2006 | Wrzesień 2006 | Sierpień 2006 | Lipiec 2006 | Czerwiec 2006 | Maj 2006 | Kwiecień 2006 | Marzec 2006 | Luty 2006 | Styczeń 2006 | Grudzień 2005 | Listopad 2005 | Październik 2005 | Wrzesień 2005 | Sierpień 2005 | Lipiec 2005 | Czerwiec 2005 | Maj 2005 | Kwiecień 2005 | Marzec 2005 | Luty 2005 | Styczeń 2005