4 grudnia
18:05 2005
15-letni chłopiec pół roku temu zaczął medytację pod drzewem i – podobno – bez jedzenia i picia przebywa w tym miejscu. Ważne jest to, że w ogóle się nie porusza! Odzywa się tylko w tym momencie, kiedy ktoś się do niego zbliża, aby przeszkodzić mu w medytacji. (...) Naukowcy zastanawiają się nad tym, jak zbadać go bez zakłócania jego medytacji.
Proszę o komentarz
O, to o mnie :)
Jakby powiedział mój doktor od sztucznej inteligencji... "A co za różnica?"
Hmm... Tak, czy tak sądzę że nasze życie niewiele się przez to zmieni.
A wyobraź sobie, że ja od wczoraj na oczy X-ów nie widziałem i wytrzymuję jakoś bez medytacji - a to wiele gorsze niż brak jedzenia :P.
Pierwszy raz słyszę o współczesnym przypadku anedyka :)
Ciekawe zagadnienie. Sam się zajmuję tymi tematami i wierz mi, że jak się umie to niejedzenie jest przyjemnością :)