6 grudnia
13:17 2005
Moja mama kupując suszarkę do włosów, niechcący nabyła aparat cyfrowy Sony DSC-S90 ;-)
Oczywiście obsługa techniczna spadła na najbliższego informatyka w rodzinie, czyli na mnie. Do aparatu dołączono sterowniki Sony dla Windows i Maca (pewnie jakieś rootkity ;-) Ale co tam - wystarczy podpiąć aparat pod USB, a natychmiast otworzy się Konqueror, skąd można przeglądać, kopiować i usuwać zdjęcia (tryb USB Normal). Nie jest to złe, ale wolałbym korzystać bezpośrednio z doskonałego digiKama w trybie PTP. DigiKam używa libgphoto2, które z kolei nie obsługuje w pełni modelu S90 (na razie do S85). Owszem można skopiować zdjęcia, ale nie działa ich usuwanie :-(
Kategoria Ogólne
Proszę o komentarz
W trybie PTP mało który aparat Sony umożliwia kasowanie. Mam to samo z DSC-P75, niestety.
zawsze można sobie napisać sterowniki samemu ;-)
to wina libgphoto? bo niby jest wykrywana obsługa usuwania plików.
$ gphoto2 --abilities
...
Delete files on camera support : yes
chciałabym żeby moja mama przy okazji kupowania nowych baterii do radia kupiła np. nikona d70 :D
Korzystając z okazji... Widzę, że znacie się na aparatach. Ja planuję zakup, ale to będzie mój debiut. Co myślicie o Canonach z serii PS 500 i 600?