Zaloguj się
Projekty Kategorie Archiwum
17 grudnia

Proszę o komentarz

przemek
Sobota 17 grudnia, 2005 17:33

Zawsze mnie irytował ten zwyczaj, ze śmierdzącym mułem karpiem. Żeby to była chociaż smaczna ryba. :|

Sobota 17 grudnia, 2005 17:53

My ze swoimi karpiami się nie umywamy do Amerykanów z indykami.

Sobota 17 grudnia, 2005 17:54

Oj niech pokażą robienie szyneczki, będzie ,,zabawniej''.

Karpia nie lubię, a że nie święcę tych świąt, to nie muszę udawać, że jest inaczej. Co innego flądry. Flądrę zawsze. ;>

przemek
Sobota 17 grudnia, 2005 17:59

Ja nawet gdy święcę - to nie udaję. W ogóle wszelkie wigilie w Polsce, spędzane wedle tradycji katolików, mają chyba na celowniku złamanie jak największej liczby przykazań. :|

Flądra, powiadasz? Niezbyt apetycznie wygląda, prawdę mówiąc. Ale się chyba skuszę, zatem. :>

Sobota 17 grudnia, 2005 18:31

Z karpiami to się nie umywamy do tego, jak KFC przygotowuje chickenburgery.

Filmik, z Pamelą Anderson: http://www.petatv.com/downloads/pam_kfc_long.zip

Sobota 17 grudnia, 2005 18:52

Jezuch: Z tego co wiem, to indyków nie ogłusza się młotkiem, i jeszcze półżywych wrzuca do piekarnika. Chociaż kto wie...

marcoos: KFC to tylko wierzchołek góry lodowej. Nie bez powodu farmy nazywa się holocaustem lub obozami zagłady, i tak jest niestety wszędzie

bluszcz
Sobota 17 grudnia, 2005 18:53

ja tam nie morduję. veganism now!

przemek
Sobota 17 grudnia, 2005 18:53

To jest standard prawdopodobnie we wszystkich farmach przemysłowo produkujących drób. Czepianie się tylko KFC to hipokryzja.

Sobota 17 grudnia, 2005 18:55

przemek: KFC jest ogólnie znanym symbolem i chyba największym klientem

przemek
Sobota 17 grudnia, 2005 18:58

Tak, te argumenty znam. Co nie zmienia postaci rzeczy. :)

Sobota 17 grudnia, 2005 18:58

e tam, każdy naród ma swoje mordercze instynkty, głupie tradycje i przywary rodem ze wsi.

wystarczy chcieć być ponad to (i wpaść w inne schematy, ale to już inny temat).

Sobota 17 grudnia, 2005 18:58

Swoją drogą ciekawe czy papież miał na myśli mięsożerstwo kiedy mówił o "cywilizacji śmierci" :P

Sobota 17 grudnia, 2005 19:00

W ogóle śmieszne to jest, to całe gorszenie się. Jeśli ktoś je mięso, to dorzuca swoje własne pieniądze do coraz wydajniejszego (czyli coraz bardziej bezdusznego) traktowania zwierząt. Więc nie-wegetarianie raczej STFU, co i ja uczynię.

Sobota 17 grudnia, 2005 19:07

bluszcz: To prawda, dzisiaj jako teoretycznie myśląca/świadoma i nieuwarunkowana geoklimatycznie cywilizacja mamy wybór (z którego prawie nikt nie chce skorzystać)

przemek
Sobota 17 grudnia, 2005 19:10

Bo to nie takie proste, zmienić zwyczaje żywieniowe np. całej rodziny. Już pomijam, że warzywa są mniej wartościowe biologiczne pod kilkoma wzgledami od mięsa i trzeba naprawdę wiedzieć jak skomponować posiłek by niczego w nim nie brakowało. A to pochłania czas.

Sobota 17 grudnia, 2005 19:11

kto Ci nagadał takich bzdur? uważasz, że trujące mięso nafaszerowane odchodami, antybiotykami etc itp jest zdrowsze?

dobre, naprawde :)

przemek
Sobota 17 grudnia, 2005 19:12

bluszcz, nie wydurniaj się. Mięso nie rośnie w hipermarketach.

Sobota 17 grudnia, 2005 19:12

DONG! Subskrypcja off.

Sobota 17 grudnia, 2005 19:13

Całe to gadanie o niepełnowartościowości wegetariańskiego jedzenia to czysty, destylowany, pełnowartościowy FUD. Wtydź się, waść przemek.
U mnie w rodzinie nie widać żadnego kalkulowania co należy jeszcze dorzucić do jedzenia żeby "niczego w nim nie brakowało" i nawet przeziębienie zimą to rzadkość.

Sobota 17 grudnia, 2005 19:14

mięso nie rośnie. bierze się z bestialsko mordowanych zwierząt które są trzymane w strasznych warunkach.

jak byłem wolontariuszem w organizacjach promujących wegetarianizm. filmowałem w nocy między innymi kurze farmy etc, i swoje widziałem :(

mówi Ci coś smithfield?

Sobota 17 grudnia, 2005 19:15

dokładnie, nie ma problemów z jedzeniem.

u mnie choroba przeważnie nie trwa więcej niż 16 godzin.

przemek
Sobota 17 grudnia, 2005 19:19

Niczego się nie wstydzę. Białko roślinne jest mniej wartościowe i koniec. Aby w pełni wykorzystać wartości odżywcze roślin trzeba o odżywaniu się coś wiedzieć. Najwidoczniej u Ciebie w domu coś się o tym wie, nieistotne czy nabyte przypadkiem, czy nie. Gratuluję, w każdym razie.
Interesowałem się tą wiedzą, miałem zajęcia na studiach, ćwiczyłem na siłowni na bezmięsnej diecie więc wiem, o czym mówię.

Ja nie twierdzę, że rośliny nie mogą zastąpić mięsa. Dobrze wiem, że jest dokładnie odwrotnie. Pomijając aspekty ekonomiczne, bo warzywa są tańsze.
Irytuje mnie demagogia tych wegetarian, dla których przejście na dietę bezmięsną to jak zmiana marki pasty do zębów.

Sobota 17 grudnia, 2005 19:21

U nas się je co popadnie :) Za to przejście (z konieczności) w drugą stronę zazwyczaj kończy się u mnie drobną katastrofą. Demagogia speców od żywienia też jest znana jako demagogia, ale ten argument o siłowni mogę zaakceptować :)

przemek
Sobota 17 grudnia, 2005 19:26

Spece od żywienia są niedouczeni, oni nic mądrego do powiedzenia nie mają. Nie widzą związku między odżywaniem i sposobem życia, najczęściej, poza tym uczą się ze źródeł sprzed 15 lub więcej lat. Straszne. A najgorsze jest to, że jeśli czegoś nie wiedzą - to nie doradzają sprawdzenia z ciekawości - lecz wstrzemięźliwość.

Najlepszymi żywieniowcami są lekarze sportowi. Mają doświadczenie z samego frontu, a nie gdzieś z leniwych tylnich linii. Dzięki nim wiem, że w ogóle można uprawiać sporty siłowe na bezmięsnej diecie.

Sobota 17 grudnia, 2005 19:27

A jednak sport ma jakieś pozytywne skutki... ;)

przemek
Sobota 17 grudnia, 2005 19:30

Np. naderwane ścięgna w dwugłowych obu ud... :]
Ja się wychowałem na wsi, wiem, jak smakuje mięso. To co się sprzedaje w mięsnych nie ma z tym nic wspólnego. Dlatego przestałem je jeść. Sposób produkcji był (chyba, nie zastanawiałem się nad tym) na drugim miejscu.

Pozostają ryby, z których prawdopodobnie nie zrezygnuję. Nie dam rady, myślę sobie.

Sobota 17 grudnia, 2005 19:34

Apropos ryb, to niektórzy twierdzą, że to nie mięso :) Ale to chyba raczej wpływ religi. "W piątek nie można jeść mięsa, oprócz ryb - wniosek: ryba to nie mięso" :P

przemek
Sobota 17 grudnia, 2005 19:36

Tzn. że ryby to jakaś sama w sobie jakość? Nie słyszałem.
Z tego co wiem to w piątkowym poście nie chodziło pierwotnie o niejedzenie mięsa lecz o jedzenie ryb właśnie.
Źródła nie pamiętam.

Deadlinka podejrzewam, że może to wiedzieć ale nerwy mu puściły. :]

Sobota 17 grudnia, 2005 19:37

Doświadczyłem tego osobiście - kiedy na wycieczce szkolnej ujawniłem, że jestem wegetarianinem, to oczywiście dostałem rybę :)

przemek
Sobota 17 grudnia, 2005 19:41

A tak, to się zgadza. Jeszcze bigos, jajecznica na boczku, pierogi ze skwarkami itd. :]

Sobota 17 grudnia, 2005 19:43

Kazik śpiewał "co to za wegetarianin co wpier* schabowy" ;)

Największe "niespodzianki" są w produktach Knorra o czym niestety przekonałem się osobiście (radzę zawsze czytać składniki)

przemek
Sobota 17 grudnia, 2005 19:46

Kazik to miał na myśli wegetarian wcinających np. sojowe schabowe, tak to rozumiem ja.

Sobota 17 grudnia, 2005 19:49

Zakupiłem dzisiaj cały wór takich ;)

mhulboj
Wtorek 20 grudnia, 2005 13:03

>To co się sprzedaje w mięsnych nie ma z tym nic wspólnego.

Nie trzeba jesc z miesnego koniecznie. Droga z uzyskania z danego zwierzatka (swinia, kon, ciele, kangur, itp) miesa o ktorym sie cos wie jest dluzsza, ale absolutnie mozliwa do zrealizowania.

Czwartek 26 lutego, 2009 23:19

omg, ryba to mięso.! takie piękne wypowiedzi a pod koniec takie coś,, zal ‘przemek’

Napisz komentarz

Dodaj komentarz

Formatowanie komentarza

Kategorie

Ewolucja Internetu 8 | Fail 40 | Gry 46 | Humor 129 | Idiotyzm 50 | Java 110 | KDE 85 | KShutDown 22 | Linux 84 | Makagiga 58 Muzeum 3 | Ogólne 819 | Polityka 76 | Programowanie 51 | Reklamy 4 | Techblog 19 | Teorie Spiskowe 12 | TV 59 | UI 9 | Użyteczność 30 | WWW 90 | Wyrwane z Kontekstu 34 | X Files 14

Archiwum

Maj 2012 | Kwiecień 2012 | Marzec 2012 | Luty 2012 | Styczeń 2012 | Grudzień 2011 | Listopad 2011 | Październik 2011 | Wrzesień 2011 | Sierpień 2011 | Lipiec 2011 | Czerwiec 2011 | Maj 2011 | Kwiecień 2011 | Styczeń 2011 | Listopad 2010 | Październik 2010 | Wrzesień 2010 | Sierpień 2010 | Lipiec 2010 | Czerwiec 2010 | Kwiecień 2010 | Marzec 2010 | Luty 2010 | Styczeń 2010 | Grudzień 2009 | Listopad 2009 | Październik 2009 | Wrzesień 2009 | Sierpień 2009 | Lipiec 2009 | Czerwiec 2009 | Maj 2009 | Kwiecień 2009 | Marzec 2009 | Styczeń 2009 | Grudzień 2008 | Listopad 2008 | Październik 2008 | Wrzesień 2008 | Sierpień 2008 | Lipiec 2008 | Czerwiec 2008 | Maj 2008 | Kwiecień 2008 | Marzec 2008 | Luty 2008 | Styczeń 2008 | Grudzień 2007 | Listopad 2007 | Październik 2007 | Wrzesień 2007 | Sierpień 2007 | Lipiec 2007 | Czerwiec 2007 | Maj 2007 | Kwiecień 2007 | Marzec 2007 | Luty 2007 | Styczeń 2007 | Grudzień 2006 | Listopad 2006 | Październik 2006 | Wrzesień 2006 | Sierpień 2006 | Lipiec 2006 | Czerwiec 2006 | Maj 2006 | Kwiecień 2006 | Marzec 2006 | Luty 2006 | Styczeń 2006 | Grudzień 2005 | Listopad 2005 | Październik 2005 | Wrzesień 2005 | Sierpień 2005 | Lipiec 2005 | Czerwiec 2005 | Maj 2005 | Kwiecień 2005 | Marzec 2005 | Luty 2005 | Styczeń 2005