26 maja
16:56 2006
Rozkręciłem swój stary 40MB (tak, tak M) dysk na drobne części :) Fragment obudowy stoi teraz na półce, i wygląda jak abstrakcyjne dzieło sztuki. Dysk miał chyba z 15 lat..
Kategoria Ogólne
Rozkręciłem swój stary 40MB (tak, tak M) dysk na drobne części :) Fragment obudowy stoi teraz na półce, i wygląda jak abstrakcyjne dzieło sztuki. Dysk miał chyba z 15 lat..
[Tytuł](http://example.com/) lub <http://example.com/>
Proszę o komentarz
Kiedyś z kolegą skleciliśmy kolaż z dyskietek... To było w czasach, kiedy przeciętna gra wymagała intensywnego wachlowania dyskietkami ;)
Ano, to były czasy. Comanche 1 przenosiłem na 16 dyskietkach. A teraz to od 5 lat nawet stacji FDD nie mam ;-)
podobno był win95 na 50 dyskietkach :)
magnes(a raczej zestaw magnesów) z takiego dysku doskonale nadaje sie do magnesowania narzędzi oraz do wyciągania śrubek/spinaczy/szpilek z szpar między deskami w podłodze
(tzn przynajmmiej z 80megowego)
Win95 był na 16-20 dyskietkach, wiem bo miałem (a to były kopie zapasowe oryginałów).
to ja mogę dodać iż Win3.1 (!3.11) byl na chyba 12 a corel stary(chyba3.0) na tyluż także
Z takiego dysku to najlepszy jest sam dysk, tzn. wyglądający na miedziany krążek, na którym są faktycznie nagrywane dane ;-)
Ja nie mam takich fajnych artefaktów, za to mam jeden fajny magic book - instrukcję do Win 3.1 (oryginał, z hologramem!). Jestem z niej bardzo dumny. :>
> to ja mogę dodać iż Win3.1 (!3.11) byl na chyba 12
Win 3.1 na ośmiu był, aktualnie służą mi za podkładki pod herbatę|piwo ;)