9 sierpnia
14:38 2006
Internet Explorer (...) Jest powszechnie używanym narzędziem do ściągania Firefoxa.
Kategoria Ogólne
Internet Explorer (...) Jest powszechnie używanym narzędziem do ściągania Firefoxa.
[Tytuł](http://example.com/) lub <http://example.com/>
Proszę o komentarz
I gdzie ten nonsens?...
Jakże to prawdziwe :], nonsensopedia róló!
I to właśnie świadczy o lamerstwie Firefoksa — IE używa się, żeby go ściągnąć. Porządne przeglądarki się ściąga lynksem/linksem/wgetem q:.
i do sciagania Opery tez
Michał Górny -- jak zwykle pierdolisz od rzeczy, ale pamiętam że lynksa / linksa / wgeta też musisz ściągnąć ;]
Wcale nie, bo w każdym porządnym systsmie jest w komplecie. Tylko w takich lamerskich jest IE q:. A ja osobiście Operę ściągam wgetem (poprzez ebuild) q:.
Michał -- ale system też musisz czymś ściągnąć, nie zapominaj o tym ;], no chyba że kupujesz w sklepie...
System się z torrenta ssie q:.
Taaak, ale zeby mieć klienta torrenta tez musisz mieć system, więc jest to lamerskie, a tak w ogóle ta rozmowa jest bez sensowna i spamujesz bloga komuś o!
Liczba komentarzy jest odwrotnie proporcjonalna do długości notki
Opera umie ściągać torrenty q:. I nie spamuję Komuś (bo Ktoś to windziarz), tylko porządnemu Łasicy q:.
Komuś, to mi się z komunistą kojarzy, bardziej IMO Ktoś'iowi, jak już ;].
A wszyscy windziarze to Komuchy q:.
Dupa, komuchami są linuksarze bo chcą wszystko za darmo, i uznają się równiejszymi od ogółu, o!
No dobra, a Ty jesteście kapitaliści i złodzieje, bo wszystko chcecie za pieniądze, ale bierzecie za darmo q:.
Open source to jedyna utopia, która działa
Dobra, koniec spamowania o!
Co? Koniec?! Nie mogę już głosić prawdy? );
Nie, równie dobrze ja bym mógł powiedzieć że open source nie jest całkiem darmowe bo musisz mieć system, musisz go ściągnąć, czyli musisz zapłacić za łącze. Nawet jeśli zamówisz płytki z (k)ubuntu to i tak ktoś płaci, więc nie jest to taka utopia. Ale nie powiem tego :(
http://www.freesoftwaremagazine.com/node/1707
Nie karmić trolla!
Się windiarz/maciarz odezwał. To by było chamskie nie karmieine mnie, bo bym z głodu umarł q:.
To teraz trzeba zobaczyć historię zmian, ile razy ktoś wpisał tam Operę. ;D
Peres: Znasz jakieś narzędzie do ściągania plików, które domyślnie jest zainstalowane w Windowsie i nie wykorzystuje silnika IE ?
Jak wszyscy wiedzą, Windows ssie, ale jest takie narzędzie. Telnet się nazywa q:.
Zdaje się, że ftp też jest obecne domyślnie... Ale może to było 10 lat temu, ostatnio nie sprawdzałem ;)
No to poka drogi peresku jak telnetem można zassać pod windowsem firefox'a, wszak żeś elitą jest i haxorem...
A teraz popsuję wam zabawę i powiem, że Open Source i podobne to komunitaryzm, a nie komunizm (FireHammer-and-Sickle? Red Star Linux? ;)) :P.
PeCet: Jak masz telnet to możesz wszystko. Wystarczy znać adres oraz protokół HTTP :P
No właśnie Jezuch, a przeciętny kretyn taki jak np. ja sobie z tym nie poradzi ;]
Ale *można*, a o to przecież chodziło, nie?
Nawet nie trzeba dokładnie znać adresu. Najpierw: GET / HTTP/1.0 ... potem GET /download/ HTTP/1.0 ... i na tej zasadzie dochodzimy do pliku. Jak będzie plik, to go GET-ujemy i zapisujemy wynik do pliku. Wycinamy nagłówki i gotowe ^^.
@Michał Górny: Problem w tym, że windowsowy notatnik ZTCW nie obsługuje plików większych niż 64kB, a konsola na pewno się wywali przy tak dużym echo ;P
W każdym Windowsie znajduje się program HyperTerminal, który po odrobinie ćwiczeń może z powodzeniem służyć jako narzędzie do ściągania plików praktycznie dowolnym protokołem. Nie powinno być nawet potrzeby wycinania nagłówków (choć mogę się mylić). Idealne narzędzie do zarządzania routerami/switchami Cisco a także ładowania firmware'u do wszelkiej maści urządzeń :) Świetnie się również nadaje do BBS'ów.