Ostatnio była płyta z poradnikiem dla osób szukających pracy. Z pewnością CD zawiera ciekawe i przydatne informacje, ale...
Wymaganym systemem operacyjnym jest MS Windows, co nie jest zaskoczeniem :) To karygodne postępowanie jest oczywiście nieuzasadnione, o czym napiszę po kropce, która jest właśnie teraz. Cały poradnik jest w formie multimedialnej prezentacji, uruchamianej poprzez program .exe. GUI oparte jest na Flashu (surprise, surprise!), więc co tu dużo kryć - strasznie ssie.
Wszystko jest wolne. Oficjalne wymagania to CPU 1GHz lub lepszy, czyli niewiele mniej niż dla Dooma 3. Przewijanie tekstu nie jest płynne jak Otylia, a raczej skokowe jak Małysz.
Nie można skopiować tekstu do schowka (trzeba od razu kopiować do pamięci w mózgu)!
Nieczytelny tekst w jakimś antyludzkim kontraście kolorów.
W tle leci muzyka (można wyłączyć), która zagłusza nasz odtwarzacz.
Animowane i mrugające GUI powoduje zapewne ataki epilepsji.
Dlaczego takich rzeczy nie robi się w postaci strony opartej na HTMLu, JavaScripcie i Flashu? Dołączone filmy w formacie flv można przecież wyświetlać, tak jak robi to Google czy YouTube. Przeglądanie takich rzeczy w przeglądarce jest przecież bardziej dostępne i łatwiejsze w obsłudze dla użytkownika...
Gdybym był dziennikarzem gazety Fakt, to napisałbym jeszcze: "SKANDAL! Dla Gazety Wyborczej nie ma już żadnych świętości! Jak panu nie wstyd, panie programisto?" ;)
Proszę o komentarz
Jakbyś miał kogoś czymś zaskoczyć q:.
To może napisz do nich?
Nigy nie mogłem zrozumieć tej manii prezentacji Flash pakowanych na płytki w formacie .exe... Powinni tego zabronić! o!
To nie programista jest winny, że to badziewie jest jakie jest. Wytyczne co do słodkiego, przeładowanego grafiką, ciężkiego i landrynkowego GUI idą z góry. Chociaż są wyjątki.
Loku: to że to jest .exe zamiast .swf, czy .html to też wytyczne z góry? We wszystkich przypadkach da się tak zrobić, żeby po włożeniu płyty lub kliknięciu na plik to zadziałało... tyle, że .exe zadziała tylko pod Windows.
Wolicie .pps? :P
A muzyka w GUI jest po to, by zagłuszać jedyne prawdziwe radio - w końcu wyborowa to gazeta z układu!
Flash z założenia jest narzędziem dla głupków, więc czego się dziwić, że takowi go używają?
Niby dla glupkow, a jakos na kazdym kroku sie go uzywa. Flesz jest jak zaraza. Moj maz opowiadal mi, jak to w jego agencji projektowano kampanie internetowa dla pewnych dobr FMCG i klient za najlepszy pomysl uznal ruchome fleszowe popapy na stronach gazety, onetu i innych serwisow. ,,Bo to sie ludziom spodoba, jak sie tak bedzie ruszac''. Ciekawe skad sie to uwielbienie dla flesza bierze.