Sposób na oszukanie spamerów ciekawy, ale zapewne nie na długo..
Wygląd zapewniony dzięki Substance Java look & feel, z różnymi ustawieniami i schematami kolorów.
Jeśli zapomniałeś hasła do swojego repozytorium Subversion, to zajrzyj do katalogu ~/.subversion/auth/svn.simple. Hasło jest zapisywane w postaci zwykłego, niezaszyfrowanego tekstu.. Funkcję "password recovery", można wyłączyć w pliku ~/.subversion/config.
SF.net na stronie logowania, używa parametru return_to, aby po zalogowaniu automatycznie powrócić do poprzedniej strony (np. http://sourceforge.net/account/login.php?return_to=%2Fmy%2F). Problem polega na tym, że jako wartość return_to można podać adres dowolnej strony... (np. http://sourceforge.net/account/login.php?return_to=http://example.com)
Teraz wyobraźmy sobie, że dostajemy link do takiego spreparowanego adresu. Patrzymy na początek URL-a (bo jesteśmy podejrzliwi) - sourceforge.net jak byk - czyli jest bezpiecznie! Dodatkowo narzędzie antyphishingowe naszej przeglądarki nie reaguje :) Klikamy, logujemy się, i tu następuje najciekawsza rzecz. Po zalogowaniu, jesteśmy przekierowywani na http://bardzo-ale-to-bardzo-podobna-strona.net, a następnie podstępnie proszeni o ponowne podanie hasła (byle pretekst wystarczy). Podajemy login, hasło, wracamy na prawdziwą stronę, i cieszymy się z kolejnego udanego zalogowania :)
Co ciekawe, wszystkie osoby z klasy, mają na zdjęciu ten sam zeszyt i piórnik (pożyczony od wzorowej uczennicy) :) Zeszyt ze smerfami dostawało się za oszczędzanie w SKO...
Tym razem nowa wersja wyszła niespodziewanie szybko (sam jestem zaskoczony). Oto skrócona lista zmian:
Bardzo fajny, ładnie wyglądający, trójwymiarowy wygaszacz ekranu dla KDE. Oczywiście musi być włączona akceleracja karty graficznej, żeby nie przycinało :)




