Zgadzam się z tobą Jam łasica: bezsensowny komunikat. Po co coś ściągać jak chce się usunąć? Odnośnie moo, to jest jeszcze takie coś:
>> echo „Tekst” | cowsay
jak nie masz to sudo apt-get install cowsay
:>
Jakiś czas temu miałem przypadek że aby coś odinstalować musiałem zrobić upgrade najpierw gdyż w zależnościach paczki była nowsza wersja paczki niż ta którą ja miałem w systemie.
Michał Górny
Piątek 2 marca, 2007 23:55
To jest przykład, dlaczego nie znoszę debianowatych. Diabeł tkwi w szczegółach, a tam nikomu się nie chce ich dopracować.
Proszę o komentarz
+ aptitude na dokładkę ;)
O moo wiedziałem, ale słonia wcześniej nie widziałem :)
Zgadzam się z tobą Jam łasica: bezsensowny komunikat. Po co coś ściągać jak chce się usunąć? Odnośnie moo, to jest jeszcze takie coś:
>> echo „Tekst” | cowsay
jak nie masz to sudo apt-get install cowsay
:>
Jakiś czas temu miałem przypadek że aby coś odinstalować musiałem zrobić upgrade najpierw gdyż w zależnościach paczki była nowsza wersja paczki niż ta którą ja miałem w systemie.
To jest przykład, dlaczego nie znoszę debianowatych. Diabeł tkwi w szczegółach, a tam nikomu się nie chce ich dopracować.
„Patches welcome” ;P
Gentoo jest troszeńkę ładniejsze ;)
Czy Larry widział kiedyś na oczy krowę? Toż to jakaś genetyczna podróba: połamany ogon, brak rogów i nogi jak AT-AT. W dodatku ten pysk ;)
A ta Debianowa to nawet cycków nie ma, a pysk to jest coś chyba przycisnęło ;)
Jak zwykle temat zszedł na cycki ;)