18 marca
16:38 2010
Według spotu reklamowego HP, 1 na 6 zamienników wyczerpuje się przedwcześnie lub w ogóle nie działa... Brzmi niepokojąco, prawda? Jednak wystarczy nieco odwrócić tekst reklamy i wyjdzie, że aż 5 na 6 (ponad 80%) działa zupełnie poprawnie. Czyli nie jest źle? ;)
Kategoria Ogólne | Teorie Spiskowe
Proszę o komentarz
A ile kosztuje zamiennik w porównaniu do oryginalnego tuszu? Jeśli te 80% i mniej, to statystycznie się opłaca ;)
5 na 6 producentów drukarek sprzedaje sprzęt poniżej kosztów odbijając sobie na tonerze/tuszu.
Tru, taniej wychodzi kupić nową drukarkę, która już ma tusz ;)
Dziwie się że producenci drukarek nie nazwali jeszcze kupowania zamienników piractwem ;)
A co do nowych drukarek BTM to nie całkiem, dość nie dawno naprawiłem swoją za jakieś 150 zł mimo ze za niedużo więcej miałbym nową, no ale tusze do Canona ip3000 są za parę złotych więc się opłaca.
@pecet: zależy od drukarki. Ostatnio nam Canon padł i jak miałem wybór: oddać go do naprawy i kupić komplet tuszy za 60zł*4 albo kupić nowego HP (drukarka, skaner, wifi) za 250zł to wybraliśmy HP ;]
Oczywiście że zależy, ale powiedz mi jaki ten HP i czy tusze są drogie, bo moja drukarka niestety już pada, a to wifi o którym mówisz kusi ;)
HP Photosmart C4500 (http://www.sklephp.pl/sklep/templatemain.aspx?pid=productdetails&ptid=12341&bcn=Color%20Multifunction%20and%20All-in-One%20catalog&om=1&v=d) tusze niestety nie wiem ile, bo jeszcze nie wymienialiśmy :)
taniej to jest butelka tuszu, strzykawki i pudełko rękawiczek chirurgicznych :)
canon niby marudzi że nie ma tuszu ale drukuje dalej
Nawet porządna drukarka po kilku takich napełnieniach drukuje jak pijana. Jeśli brać pod uwagę stracony czas i frustrację, lepiej już kupować z miejsca zamienniki.
Jeśli zaś chodzi o nazwanie "piractwem" używania zamienników, to nie bójcie się, niedługo będzie to zakazane, a drukarki po włożeniu zamienników będą wybuchać, podczas gdy producenci wyrzekną się, twierdząc, że to wina zamienników właśnie ;)
I pamiętajcie, żeby zawsze mieć pełno żółtego tuszu. Żółte kropki nie będą drukować się same.
zammer: Canona Pixma Ip 4200 napełniałem coś koło 2 lat i przepluł jakieś 600 ml a drukowane na nim było sporo,
w końcu się zepsuł a jego naprawa okazała się droższa niż kupno nowej
następca czyli pixma ip 4600 napełniany już był też parę razy i drukuje jak na razie bez zastrzeżeń
z tym że drukuje głównie tekst w niskiej jakości
stracony czas hmm kwadrans raz na 2tyg do miesiąca można jakoś przeżyć a odrobina pracy manualnej i oderwanie od monitora też ma swoje plusy :)
Drukarka będzie wybuchać? Bogowie! Ja na moim HP cholernie się zdziwiłem, gdy ta przestała drukować mając pełen zasobnik tuszu. Wszystkie LED-y jej się zaświeciły. Głowiłem się nad tym do momentu, gdy nie zajrzałem do instrukcji użytkowania. Draństwo chciało mi oświadczyć, że minął termin przydatności tuszu do użytku i dalej nim drukując tracę gwarancję na kilka podzespołów. Chęć muszę potwierdzić naciskając trzy różne klawisze w odpowiednich odstępach czasowych.
Fuck and roll! :D Dobrze, że zamienniki są tanie i pojemne. Gorzej, że kupiłem drukarkę biurową - duże, nieporęczne, CMYK (każdy kolor z osobna) i do tego dwie głowice drukujące (też swoje kosztują).
@Zal: tusz zjełczał? Z czego oni go robią?!?
@Jezuch: Bogowie tylko mogą wiedzieć, jakie właściwości traci taki tusz przy dłuższym leżeniu ;> Najwyraźniej jednak chodzi o to, aby złożyć ofiarę HP w odpowiednim czasie.
Kolejną drukarką, jaką kupię, będzie jakaś tania laserówka. Wystarczy, że będzie mi drukowała artykuły i teksty. Większość i tak o kolorach dawno zapomniała ;>
@Jezuch http://www.whattheduck.net/strip/714 i wszystko jasne
Why I Believe Printers Were Sent From Hell To Make Us Miserable